Minęło ledwie kilka godzin, a w kamienicy zdążyliśmy mieć już szpiega, bombę, a nawet sapera. Na szczęście udało nam się wyjść z tego wszystkiego prawie bez szwanku. Prawie bo saper zranił jedną z nowych Hitokiri. Dziewczyna straciła na chwilę przytomność, a kiedy ją odzyskała nie chciała przyjąć żadnej pomocy tylko pognała za Rene, ktory nawiasem mówiąc wygladał jakby ktoś go porządnie wkurzył.
Wolałam się upewnić, że nowa nie rozzłości go jeszcze bardziej jakimś niepozornym słowem, które normalnie zbyłby uśmiechem i wzruszeniem ramion. Kiedy jednak poszłam za nimi od razu zauważyłam, że było za późno. Dziewczyna stała przed zabójcą, wpatrzona w niego jak w obrazek. Rene natomiast miał mord w oczach i widziałam, że jest na granicy wybuchu. Chciałam wkroczyć i powiedzieć coś co rozładowałoby sytuację, ale uprzedził mnie Akira, który w tej samej chwili z rozmachem otworzył drzwi.