Wakacje

Obecnie na wakacjach są i nie udzielają się na blogu:

Powyższych osób proszę nie uwzględniać w sposób wiążący w swojej fabule.

czwartek, 9 stycznia 2014

Naoki

Było to dla mnie przynajmniej dziwne, że wszyscy postanowili olać coś co za 3 godziny może po prostu nas zabić. Ale po co się wtrącać? Skoro osoba nazwana Ilią ma mi pomóc, to raczej nie będzie problemu z rozbrojeniem tego czegoś. Sam potrafiłem zająć się ładunkiem wybuchowym, ale nie o tak skomplikowanej konstrukcji. Razem będzie raźniej. Trupem też nikt się nie zainteresował, więc po prostu opuściłem ten przeklęty pokój. I gdzie ja mam iść? Nie chce mi się znowu siedzieć w pokoju. Mimowolnie się skrzywiłem, lecz na całe szczęście ktoś wybawił mnie od nudy.
 - Apteczka? Z tego co się orientuję to powinna być w łazience - odpowiedziałem na zadane pytanie. - Chodź, zaprowadzę cię.
Skierowałem się jednym z korytarzy, dziewczyna za mną. Dłonie trzymałem w kieszeniach spodni.
 - Tak pro po, po co Ci ona?
 - Zacięłam się - wyjaśniła spokojnie, wskazując na rękę.
 - Jak Ty to zrobiłaś? - spytałem, wypuszczając głośno powietrze z ust. W moim głosie brzmiała nagana.
Naburmuszyła się lekko, ale nie odpowiedziała. Po chwili doszliśmy na miejsce. Sięgnąłem do wysokiej szafki i wyciągnąłem z niej potrzebne rzeczy.
 - Proszę - wręczyłem jej przedmiot. - Pomóc Ci, czy dasz sobie radę sama?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz