Wakacje

Obecnie na wakacjach są i nie udzielają się na blogu:

Powyższych osób proszę nie uwzględniać w sposób wiążący w swojej fabule.

środa, 8 stycznia 2014

Niffe

Ostrze błyszczało w świetle księżyca. Wyglądało pięknie. Świeciło się niczym najpiękniejszy kryształ. Chwyciłam je pewnie i uderzyłam w manekin treningowy.
-Trzeba je jeszcze trochę naostrzyć.-powiedziałam do siebie - usiadłam na ziemi i zaczęłam ostrzyć mój nóż. Nie był co prawda wielkim nie wiadomo czym ale mi wystarczyło. Ważne, że dało się tym obronić. Wtedy ostrze poszło nieco w bok i rozcięłam sobie dłoń. Schowałam nożyk w skórzaną pochwę. Przeklnęłam i Spojrzałam na moją rękę.
-Ten szkarłat...ta krew, która pokryła moją dłoń...moje włosy mają bardzo podobny kolor- powiedziałam sama do siebie. - Niffe...przestań.... czemu ja nie mogę myśleć normalnie?! - oczyściłam rękę w pobliskim strumieniu. Po chwili po krwi nie było śladu, a palec już nie krwawił. Spojrzałam w niebo.
- Chyba warto już wracać do akademii- powiedziałam do siebie. Westchnęłam i poszłam do budynku. Po chwili byłam już w środku. Zauważyłam jakiegoś człowieka, więc podeszłam do niego gdyż moja ręka znów zaczęła krwawić.
-Cześć.. Przepraszam, że tak nagle cię zaczepiam ale nie wiesz może czy jest tu gdzieś apteczka?- zapytałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz