Pani Katze głośno westchnęła, zacisnęła dłonie na blacie biurka i przeniosła na nas swoje bystre spojrzenie.
- Otsune Ishihara i Ikemoto Matsumara nie żyją. Zginęli podczas jednej z akcji... Nie spodziewali się, że na miejscu będzie tak wiele wrogich jednostek.Takie informacje przekazał minister.
Na sali zapanował cichy gwar. Wszyscy byli smutni, nie wiedzieli co powiedzieć. Zauważyłem nawet na niektórych policzkach łzy. Nie znałem tej dwójki, ale najwyraźniej byli dość lubiani w grupie. Kiedy na powrót zapanowała cisza pani Katze kontynuowała:
- Niestety, jak wiecie jak najszybciej musimy wybrać nowego głównego Hitokiri. Został on już wybrany.
- Tak szybko? - ktoś z końca wtrącił się do przemowy kobiety, ale gdy ktoś go szturchnął umilkł.
- Poznajcie Katio Fukushimę. Przybył do nas z innej sekcji.
No to mnie nieźle wmurowało. Pani Katze kiwnęła na mnie ręka, bym podszedł. Zrobiłem to co kazała. Słyszałem, że mam pomóc, ale nikt mnie nie uświadomił o podjęciu tak ważnego stanowiska. Wszyscy przyglądali mi się z niemałym zainteresowaniem, co lekko mnie poczęło irytować. Takie zaskoczenie... Eh. Mogli mnie chociaż o tym powiadomić, a nie stoję teraz jak ten idiota i nie mam bladego pojęcia co robić. Cholera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz