Wakacje

Obecnie na wakacjach są i nie udzielają się na blogu:

Powyższych osób proszę nie uwzględniać w sposób wiążący w swojej fabule.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Misao

Ze złością zatrzasnęłam drzwi czarnego mercedesa. Gdyby nie ta głupia umowa, mieszkała bym w apartamencie, a ojciec każe mi się tłuc po jakichś kamienicach. Ja, JA mam mieszkać w takim kiczu!!! Czarny samochód odjechał. Zostałam sama na krawężniku z masą walizek. Podniosłam głowę i obrzuciłam spojrzeniem mój przyszły dom.
Nie wygląda tak źle pomyślałam i po chwili otrząsnęłam się z tej myśli. Szybkim ruchem zgarnęłam walizki i ruszyłam w stronę budynku. Z każdym krokiem moja niepewność rosła. Co jeśli tam sobie nie poradzę? Otworzyłam czarne, nowoczesne drzwi i znalazłam się w sali treningowej. Kocham sztuki walki, więc świetnie, że coś takiego tu jest. Przecież nie zdam na 3 belkę czarnego pasa karate leżąc na fotelu. Nagle usłyszałam dziwny dźwięk... pochłonięta swoimi myślami nie zauważyłam, że na podłodze leży człowiek. Był chyba nieprzytomny. Szybko do niego podbiegłam i dopiero po tym zauważyłam, że jest to...Akira.
- Pobudka!!- krzyknęłam- Obudź się!! Nie rób sobie ze mnie jaj!!- chciałam wymierzyć mu policzek, lecz do sali weszli jacyś ludzie. Wysoka dziewczyna o błękitnoszarych oczach zaczęła wydawać polecenia.
- Ułóżcie go tu... - wskazała materac.
- Nie macie tu nikogo do pomocy? - zapytałam oburzona.
- Pani Katze ma swój wieczorek - zachichotała.- A Akira zaczyna się budzić...Jak się czujesz?- dodała patrząc na Akirę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz