Wakacje

Obecnie na wakacjach są i nie udzielają się na blogu:

Powyższych osób proszę nie uwzględniać w sposób wiążący w swojej fabule.

czwartek, 16 stycznia 2014

Misao

Uciekłam.Bo co innego miałam zrobić... Zrozumiałam. Nie jestem głupia. Nie chcę. Należeć do bandy ,morderców. ,,Death". To słowo huczy w mojej głowie. Szybko biegłam w kierunku drzwi. Zostawiłam walizki, były by dla mnie tylko ciężarem. a po za tym, niby zabójcy, niby szpiedzy, a jakoś nie zauważyli jak znikłam. ,, Cichy zabójca". Otworzyłam drzwi na oścież. Obejrzałam się i nagle poczułem jak ktoś na mnie wpada. Był to, jakiś blondyn ale to już bez znaczenia. Wymierzyłam mu cios w twarz. Zatoczył się, jęcząc z bólu. Po chwili, otrzymał również kopa w bok i został powalony na ziemię.
-Opanuj się!- krzyknął rozcierając bok. - Jesteś niezła.... Ja jestem Rene i zakazuję ci stąd wychodzić.
- Nie rozkazuj mi!- krzyknęłam oburzona- Bo pożałujesz...
Nagle zauważyłam odbicie człowieka w szybie. Celował we mnie z pistoletu. Wyjęłam z kieszeni podręczne lusterko. Zaczął strzelać, a ja odbijałam. Lecz nie uchroniło mnie to. Dostałam od tyłu. Poczułam lekkie ukłucie i padłam nieprzytomna na ziemię...


 Zdanie które jako pierwsze co usłyszałam po przebudzeniu :
-NADAJE się. Na zabójcę.- padło to z ust... Rene

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz