- Wiesz, po co tu jesteś?
Dziewczyna pokręciła głową.
- Nie wiem nawet, co to za miejsce – wyznała
Zaczęłam jej wszystko dokładnie tłumaczyć. Opowiedziałam o
przeznaczeniu Playhouse, o pani Katze i o profesjach. Kiedy zaś doszłam do jej
roli w tym wszystkim do kuchni wpadł Rene. Ledwo nasze oczy się spotkały,
wiedziałam, że coś jest bardzo nie tak.
- Kto…? – spytałam, zeskakując z blatu i podchodząc do
chłopaka
- Główna Hitokiri – odparł krótko – Katze wzywa wszystkich głównych
i zabójców do gabinetu…
Nie musiał nic więcej mówić.
- Idź po Akirę – poprosiłam – Tylko z tobą będzie chciał
teraz rozmawiać. Ja zbiorę resztę i za pięć minut się spotkamy
- Dobra – zgodził się i wybiegł
- Co się dzieje? - zapytała zdezorientowana Misao
- Wytłumaczę ci po drodze – powiedziałam, łapiąc ją za rękę –
Chodź!
Pobiegłyśmy na górę gdzie mieściły się pokoje zabójców.
Pukałam po kolei do wszystkich, informując co się stało. Po kilku minutach
zrobiło się małe zamieszanie, bo wszyscy się przekrzykiwali, chcąc poznać
szczegóły.
- Cisza! – krzyknęłam – Jak chcecie dowiedzieć się czegoś
więcej to się uspokójcie i chodźcie ze mną do gabinetu Katze!
Dopiero po tych słowach zapanował względny spokój. Szybkim
krokiem poprowadziłam zabójców w wyznaczone miejsce. Mniej więcej w połowie
drogi dołączyli do nas Rene i Akira.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz